Zgromadzenie wspólników w spółce z.o.o. – kontrola udziałowców nad zwoływaniem

Styczeń 19, 2016

Zgromadzenie wspólników w spółce z.o.o. – kontrola udziałowców nad zwoływaniem

Zgromadzenie Wspólników jest organem spółki do którego przypisane są najważniejsze kompetencje w spółce. Zarząd natomiast jest organem realizującym zdolność do czynności prawnych spółki, uprawnionym do prowadzenia jej spraw oraz reprezentacji. Teoretycznie Zgromadzenie Wspólników zachowuje kontrolę nad zarządem, jednak w praktyce może ona okazać się iluzoryczna jako, że to zarząd co do zasady zwołuje Zgromadzenie Wspólników. W sytuacji więc gdy nie zachodzą przewidziane w art. 240 ksh przesłanki do odbycia zgromadzenia bez formalnego zwołania, wspólnicy mogą zostać postawieni w sytuacji niemożności zgromadzenia się.
Nietrudno sobie wobec tego wyobrazić sytuację, gdzie Zarząd zamiast działać w interesie spółki, realizuje swoje partykularne interesy jednocześnie uniemożliwiając wspólnikom wyciągniecie wobec niego konsekwencji, poprzez nie doprowadzanie do zwołania Zgromadzenia Wspólników zmierzającego do podjęcia uchwały dla niego samego niekorzystnej np. o odwołaniu z funkcji członka zarządu.
Art. 236 § 1 ksh, wyposażający wspólników reprezentujących co najmniej jedną dziesiątą kapitału zakładowego w prawo żądania zwołania Nadzwyczajnego Zgromadzenia Wspólników, jak również umieszczenia określonych spraw w porządku obrad najbliższego Zgromadzenia Wspólników, w praktyce jedynie częściowo niweluje negatywne skutki takiej blokady ze strony Zarządu. Zdarza się bowiem, że w reakcji na to żądanie dochodzi wprawdzie do zwołania przez Zarząd w terminie dwóch tygodni od dnia przedstawienia żądania Zgromadzenia z proponowanym przez wspólników porządkiem obrad, lecz z terminem Zgromadzenia bardzo odległym w stosunku do proponowanego przez udziałowców. Jedyne co wspólnicy mogą zrobić w takiej sytuacji to zwrócić się, na podstawie art. 237 § 1 ksh, do sądu rejestrowego o upoważnienie ich do samodzielnego zwołania Nadzwyczajnego Zgromadzenia Wspólników. Wprawdzie oczywistym jest, iż Zarząd nie ma prawa samwolnie ustalać terminu odbycia się Zgromadzenia i obowiązany jest respektować termin wskazany przez wspólników w ich żądaniu zwołania Nadzwyczajnego Zgromadzenia Wspólników, jednakże kwestia zasadności wniosku wspólników traci na znaczeniu, skoro termin prawomocnego rozstrzygnięcia przez sąd ich wniosku może być równie odległy jak wyznaczony przez zarząd termin Zgromadzenia Wspólników.
Sprzeniewierzenie się obowiązkowi zwołania Nadzwyczajnego Zgromadzenia Wspólników na podstawie art. 236 § 1 k.s.h. stanowi nienależyte wykonanie obowiązków wynikających z umowy zawartej z członkiem zarządu i umożliwia dochodzenie przez spółkę odpowiedzialności przewidzianej w art. 471 k.c.

Rozsądniej jednak jest ustrzec się przed takim problemem zawczasu. W tym celu można w umowie spółki odpowiednio zmodyfikować kodeksowe uprawnienie do zwołania Zgromadzeń Wspólników, postanawiając, iż inicjatywa ta przysługuje także innym podmiotom np. osobiście konkretnemu wspólnikowi lub wspólnikom. Prawo to może być również przypisane do udziałów, przez co zostaną one uprzywilejowane. Umowa spółki nie może jednakże upoważniać Zgromadzenia Wspólników do „samozwoływania się”.
Prawo do zwoływania Zgromadzenia Wspólników przyznane umownie określonej osobie jest wprawdzie jedynie subsydiarne w stosunku do uprawnienia Zarządu (co oznacza, że powstaje dopiero po bezskutecznym upływie dwutygodniowego terminu udzielonego Zarządowi do zwołania Zgromadzenia w reakcji na żądanie takiej osoby), tym niemniej stanowi gwarancję pełnej niezależności od Zarządu.

Magdalena Grabek

radca prawny