17.05.2018 | Kategoria: Prawo cywilne

Zadośćuczynienie za śmierć psa – więź ze zwierzęciem jako dobro osobiste?

Utrwalony przez lata, zarówno w orzecznictwie jak i w doktrynie, pogląd o niedopuszczalności dochodzenia pieniędzy tytułem zadośćuczynienia za śmierć zwierzęcia staje się powoli nieaktualny. W niedawnym orzeczeniu z 7 września 2017 r. Sąd Okręgowy w Krakowie przyznał powodowi zadośćuczynienie za poniesione krzywdy spowodowane śmiercią jego pupila. Należy podkreślić, że to nie pierwszy wyrok o takiej treści, który zapadł w ostatnim czasie w polskich sądach.

Zadośćuczynienie za śmierć psa – więź ze zwierzęciem jako dobro osobiste?

Zdarzenie miało miejsce w czerwcu 2015 roku. Znajdujący się na drodze publicznej pies pozwanej, pozostawiony bez opieki zaatakował psa powoda, który wydostał się z ogrodzonej posesji. W wyniku odniesionych obrażeń pies powoda zdechł kilka dni po zdarzeniu. W konsekwencji powód wystąpił do krakowskiego Sądu Rejonowego z pozwem domagając się zasądzenia od pozwanej kwoty ponad 8 tys. Na kwotę żądania składało się odszkodowanie za śmierć psa wraz z rachunkami za leczenia, a także zadośćuczynienie za śmierć pupila, poprzez naruszenie jego dóbr osobistych w postaci szczególnej więzi ze zwierzęciem, które zostało wycenione przez powoda na ok. 5,5 tys. złotych.

Sprawa o zadośćuczynienie w I instancji

Rozpoznając sprawę Sąd I instancji nie zgodził się w całości z argumentacją powoda oddalając tym samym powództwo w części dotyczącej żądania zadośćuczynienia. Sąd Rejonowy w wyroku stwierdził, że:

Nie sposób formułować tezy o naruszeniu dobra osobistego powoda w postaci więzi z psem. Powód nie wykazywał nawet, by jego więź z psem była tak szczególna, że jego utrata wiąże się z wyrządzeniem mu jakiejkolwiek krzywdy. Dopóki zresztą w wyniku zapoznania się ze stanowiskiem pozwanej zaprezentowanym w sprzeciwie od nakazu zapłaty powód zadośćuczynienia nie żądał, dopóty nie formułował twierdzeń o wyrządzonej mu krzywdzie, poprzestając na sygnalizacji, że szczególnie z psem związany był jego kilkuletni syn. Powód nie żąda jednak w niniejszej sprawie zadośćuczynienia imieniem syna, a imieniem swoim, za swoją domniemaną krzywdę.

Rozpatrzenie sprawy przez Sąd II instancji

Powód, niepocieszony decyzją Sądu Rejonowego, nie poprzestał na niekorzystnym wyniku i skierował sprawę do Sądu Okręgowego. Ten dopatrzył się w wyroku wielu naruszeń, zarówno w sferze procesowej jak i materialnej, zmieniając tym samym zaskarżone orzeczenie o 180 stopni.

Przede wszystkim Sąd zwrócił uwagę na otwarty katalog dóbr osobistych w polskim systemie prawnym oraz na szczególne znaczenie jakie przypisuje się psom w polskiej kulturze, tym samym przyjmując do katalogu dóbr osobistych dobro w postaci szczególnego rodzaju więzi ze zwierzęciem.

W orzecznictwie przyjmuje się, że pojęcie dóbr osobistych należy odnosić do określonego poziomu rozwoju technologicznego i cywilizacyjnego, przyjętych w społeczeństwie zasad moralnych i prawnych, istniejącego rodzaju stosunków społecznych, gospodarczych, nawet politycznych (por. uchwała składu 7 sędziów Sądu Najwyższego z 16 lipca 1993 r., I PZP 28/93, OSNCP 1994, nr 1, poz. 2). Nie może ulegać wątpliwości, że pies uważany jest w społeczeństwie za zwierzę szczególne, które towarzyszy człowiekowi. W potocznym odbiorze pies jest symbolem wierności i bezinteresownej przyjaźni, a lojalność i oddanie, jakie okazuje człowiekowi, stanowią część jego naturalnego instynktu, ściśle związanego z ludzkim poczuciem miłości i przyjaźni. Dlatego nie sposób kwestionować tego, że pomiędzy człowiekiem i psem mogą wytworzyć się szczególne relacje, oparte na wzajemnym przywiązaniu.

Kwestia aspektu niematerialnego

Ponadto Sąd Okręgowy zarzucił orzeczeniu pierwszej instancji przywiązanie nadmiernej wagi do materialnego charakteru roszczenia, co skutkowało nieuwzględnieniem w zupełności jego aspektu niematerialnego. Sąd wskazał, że:

Na gruncie odpowiedzialności odszkodowawczej współistnienie szkody majątkowej i niemajątkowej (krzywdy), wynikającej z tego samego zdarzenia szkodzącego, nie jest zjawiskiem odosobnionym, a wręcz przeciwnie, powszechnym. Jedno zdarzenie często ma swoje konsekwencje na wielu płaszczyznach i wywołuje zarówno konsekwencje w sferze majątkowej człowieka, skutkując powstaniem szkody, jak i w sferze niemajątkowej, powodując powstanie krzywdy.

Na rozstrzygnięcie w dużym stopniu wpłynęła również postawa powoda oraz sposób w jaki wypowiadał się o swoim pupilu. Zdaniem Sądu zachowanie powoda w trakcie rozprawy wskazywało na autentyczne przywiązanie do psa i wystąpienie rzeczywistej straty w związku z jego śmiercią.

W prawomocnym już wyroku, zapadłym we wrześniu 2017 roku Sąd przyznał powodowi kwotę 5.300 zł tytułem naruszenia jego dobra osobistego w postaci szczególnej więzi ze zwierzęciem, dając tym samym wyraźny sygnał do zmiany kierunku rozstrzygania tego typu spraw.

Wyroki w podobnych sprawach

Należy podkreślić, że wyrok ten nie jest osamotniony. W tym samym tonie, w analogicznej sprawie wypowiedział się również Sąd Okręgowy w Krakowie w wyroku z listopada 2016 roku, w którym również przyznano powodowi kwotę pieniężną tytułem za zadośćuczynienie za śmierć psa. Można więc dostrzec wyraźną tendencję w polskim orzecznictwie, zmierzającą do rozszerzania katalogu dóbr osobistych o dobro w postaci szczególnej więzi ze zwierzęciem.

Powyższe uwagi mają charakter jedynie informacyjny oraz ogólny i nie stanowią porady prawnej. Porada prawna może zostać udzielona przez adwokata lub radcę prawnego jedynie po gruntownym zapoznaniu się ze stanem faktycznym konkretnej sprawy. Jeśli potrzebujesz porady prawnej, pomożemy Ci znaleźć odpowiednią kancelarię lub możesz zadać bezpośrednio pytanie prawnikom poprzez formularz Zadaj pytanie