Podsłuch procesowy a prawo do obrony

Marzec 19, 2018

Bezsprzecznie nowe sposoby zdobywania, utrwalania, badania i przechowywania materiałów dowodowych skutecznie zabezpieczają zasadę prawdy materialnej (art. 2 §2 k.p.k.), ale w ich stosowanie niekiedy wpisane jest ryzyko. Jak ograniczono konstytucyjną wolność komunikowania się? Kiedy dopuszczalna jest procesowa kontrola rozmów telefonicznych? Czy podsłuchiwanie rozmów telefonicznych oskarżonego z obrońcą stanowi zagrożenie dla prawa do obrony? Oraz czy nagranie takiej rozmowy może stanowić środek dowodowy w procesie?

Prawo do obrony i tajemnica obrończa

Art. 42 ust. 2 Konstytucji gwarantuje każdemu, przeciwko komu prowadzone jest postępowanie karne prawo do obrony we wszystkich stadiach postępowania, wskazując w szczególności na możliwość korzystania z pomocy obrońcy. W orzecznictwie doprecyzowano, że prawo do obrony może być rozumiane dwojako: w sensie materialnym – jako działalność obrończą samego oskarżonego (np. możliwość zgłaszania wniosków dowodowych, zadawania pytań świadkom), jak również w sensie formalnym – możliwość korzystania z pomocy obrońcy (por. Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 6.12.2016 r., IV KK 242/16). Doniosłą rolę tego prawa zabezpieczono w szczególny sposób, wszakże art. 170 k. p. k. ustanawia zakaz dowodowy, zgodnie z którym obrońcy nie można przesłuchiwać co do  okoliczności, o których dowiedział się udzielając porady prawnej lub prowadząc sprawę (warto dodać, że tym samym zakazem objęty jest dowód z zeznań duchownego, co do okoliczności o których dowiedział się podczas spowiedzi).

Kiedy można podsłuchiwać? Kogo? Jak długo?

Możliwość stosowania podsłuchu procesowego stanowi ustawowe ograniczenie tajemnicy komunikowania się, zatem przepisy go ustanawiające należy interpretować ściśle. Po pierwsze, kontrola i utrwalanie rozmów mogą zostać zarządzone wyłącznie po wszczęciu postępowania przygotowawczego. Po drugie, musi nastąpić ono w celu wykrycia i uzyskania dowodów dla toczącego się postępowania lub zapobieżenia popełnieniu nowego przestępstwa (jest to zamknięty katalog przestępstw wskazany w art. 237 §1 k. p .k., należą do niego między innymi: zabójstwo, handel ludźmi, uprowadzenie osoby, działanie zorganizowanej grupy przestępczej). Po trzecie, kontrolę co do zasady zarządza sąd na wniosek prokuratora w drodze postanowienia (nawet na etapie postępowania sądowego sąd nie może tego uczynić bez jego wniosku). Niemniej w wypadkach niecierpiących zwłoki kontrola może nastąpić na skutek postanowienia wydanego przez prokuratora, jednakże aby utrwalone zapisy mogły zostać wykorzystane w postępowaniu konieczne jest uzyskanie zgody następczej sądu. Prokurator zwraca się wówczas w ciągu 3 dni od zarządzania kontroli z wnioskiem o jej zatwierdzenie przez sąd, który zobowiązany jest wydać postanowienie w ciągu 5 dni. W przypadku niewyrażania zgody sąd zarządza jednocześnie zniszczenie utrwalonych zapisów. Osoba, której dotyczy postanowienie, może w drodze zażalenia domagać się zbadania zasadności i legalności stosowania kontroli rozmów telefonicznych.

Stosowanie podsłuchu – zgodnie z art. 237 §4 k. p. k. – jest dopuszczalne w stosunku do osoby podejrzanej, oskarżonego oraz w stosunku do pokrzywdzonego lub innej osoby, z którą może kontaktować się oskarżony albo która może mieć związek ze sprawcą lub z grożącym przestępstwem.

Czas stosowania kontroli nie może przekroczyć trzech miesięcy, jednakże w szczególnie uzasadnionych wypadkach może zostać przedłużony o kolejne trzy miesiące.

Czy można podsłuchiwać rozmowy telefoniczne oskarżonego z obrońcą?

Istota prawa do obrony (w szczególności konieczność zapewnienia swobodnej komunikacji z obrońcą), zwolnienie oskarżonego z obowiązku dowodzenia swojej niewinności oraz dostarczania dowodów na swoją niekorzyść (art. 74 §1 k. p. k. – nemo se ipse accusare tenetur), wskazują w sposób jednoznaczny, że nie można uznać za dopuszczalne kontrolowanie i utrwalanie rozmów telefonicznych obrońcą. Próby takich działań prowadziłyby do naruszenia tajemnicy obrończej, z której nie można zwolnić (por. Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12.11.1964 r., II K 1018/61). Warto też zauważyć, że w związku z tym, że polska procedura karna nie uznaje koncepcji „owoców zatrutego drzewa” (fruits of poisoned tree), dopuszczalny jest dowód uzyskany dzięki dowodowi wadliwemu. W praktyce można by dopuścić dowód z właściwości narzędzia zbrodni, o lokalizacji którego dowiedziano się podczas kontroli rozmowy telefonicznej oskarżonego z obrońcą (mimo zakazu dowodowego, co to okoliczności objętych tajemnicą). Takie działanie rażąco naruszałoby zasadę równości broni oraz zagrażałoby ochronie interesów oskarżonego w procesie.