Kradzież w hotelu – jak dochodzić odszkodowania

Sierpień 23, 2017

Gość hotelowy, który padł ofiarą złodziei, może liczyć na odszkodowanie, ale tylko jeśli niezwłocznie zgłosi to na piśmie właścicielowi hotelu.

Sprawa dotycząca kradzieży w hotelu tylko z pozoru wydaje się prosta, gdyż nie ma podstaw prawnych do odpowiedzialności karnej hotelarza w związku z nieprzyjemną sytuacją na wakacjach. Jest za to możliwość przypisania mu pomocnictwa w kradzieży poprzez zaniechanie. Tu droga jednak także sie komplikuje, ponieważ należy czynność zaniechania i pomocnictwa udowodnić by podjąć dalsze kroki. Zgodnie z art. 846 i następnymi kodeksu cywilnego utrzymujący hotel lub podobny zakład odpowiada za uszkodzenie lub utratę rzeczy wniesionych. Turysta musi wykazać, że wniesione przez niego przedmioty zostały utracone lub zniszczone.

– Hotel odpowiada za własność swych gości na zasadzie ryzyka, ciężar dowodu jest w tym przypadku odwrócony – mówi adwokat Katarzyna Górna z Affre i Wspólnicy. – Jeżeli zechce się uwolnić od odpowiedzialności, musi udowodnić, że szkoda powstała wyłącznie z winy gościa (np. pozostawił on otwarty pokój), właściwości rzeczy lub wskutek siły wyższej.

Odszkodowanie dla jednego gościa nie może jednak przekraczać stukrotności dobowej ceny pokoju, a za jedną rzecz – jej pięćdziesięciokrotności.

– Ograniczenia te nie obowiązują, gdy hotel wyraźnie przyjął cenną rzecz na przechowanie, np. została złożona w hotelowym sejfie – zauważa Katarzyna Górna.

Odpowiedzialność nie może być jednak ograniczona w umowie ani poprzez wywieszenie tej informacji na recepcji. Roszczenie klienta przedawnia się najpóźniej po roku zaprzestania korzystania z hotelu. Podobny standard obowiązuje w całej Europie, a nawet w Turcji. Zagranicznym podmiotom pomóc może sieć europejskich centrów konsumenckich.

Kometarz mec. Katarzyny Górnej ukazał się w rp.pl.