Kary umowne

Styczeń 11, 2016

Wysokie kary umowne są często głównym ryzykiem dla wykonawców, a obowiązek ich zapłaty zrujnował już niejedno przedsiębiorstwo.
Czy naliczenie kary umownej zawsze oznacza bezwzględny obowiązek jej zapłaty, czy może są sposoby, aby tego uniknąć?
Pamiętaj, że istnieją możliwości uwolnienia się od obowiązku zapłaty kary umownej lub zmniejszenia jej wysokości!
Karę umowną regulują przepisy art. 483 i 484 Kodeksu cywilnego, zgodnie z którymi jest ona dodatkowym zastrzeżeniem umownym zabezpieczającym interes jednej ze stron na wypadek niewykonania lub nienależytego wykonania umowy. Istotą kary umownej jest naprawienie szkody przez zapłatę z góry określonej sumy pieniędzy. Kara umowa zastępuje zatem odszkodowanie należne wierzycielowi. Jak jednak uznał Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 6 listopada 2003 r. (sygn. akt: III CZP 61/03) – „zastrzeżenie kary umownej na wypadek niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania nie zwalnia dłużnika z obowiązku jej zapłaty w razie wykazania, że wierzyciel nie poniósł szkody”. Sąd nadał wskazanej uchwale moc zasady prawnej, co oznacza, że kara umowna może być naliczona zawsze, gdy ziściły się określone umową przesłanki związane z niewykonaniem lub nienależytym wykonaniem umowyi to niezależnie czy druga strona poniosła w związku z tym jakiekolwiek negatywne konsekwencje.
W przypadku naliczenia kary umownej, należy w pierwszej kolejności zastanowić się, czy jest ona zasadna i zgodna z zawartą umową. Jak już wyżej wskazano, obowiązek zapłaty kary umownej może powstać wyłącznie na wypadek niewykonania lub nienależytego wykonania umowy, koniecznym jest zatem dokonanie analizy, czy takie okoliczności faktycznie miały miejsce. Dodatkowo powinny to być wyłącznie okoliczności, za które dłużnik faktycznie ponosi odpowiedzialność. Często zdarza się bowiem, że bezpośrednią lub pośrednią przyczyną niewykonania umowy są okoliczności pozostające całkowicie poza kontrolą dłużnika lub nawet sam wierzyciel w sposób istotny przyczynił się do niemożności prawidłowego świadczenia.
Nie można również zapominać, że obowiązek zapłaty kary umownej jest wierzytelnością, która ulega przedawnieniu na takich samych zasadach jak roszczenie odszkodowawcze, które ta kara zastępuje.
Jeżeli mimo wszystko ustalimy, że naliczenie kary umownej jest zasadne, to można jeszcze skorzystać z przepisu art. 484 § 2 KC, zgodnie z którym „jeżeli zobowiązanie zostało w znacznej części wykonane, dłużnik może żądać zmniejszenia kary umownej;
to samo dotyczy wypadku, gdy kara umowna jest rażąco wygórowana.” Stanowisko Sądów w zakresie możliwości miarkowania kar umownych staje się coraz bardziej liberalne.
W tym kontekście istotne będzie między innymi, w jakim zakresie dłużnik faktycznie wykonał już umowę, jaki jest stosunek kary umownej do potencjalnej szkody wierzyciela, jaki udział miał wierzyciel w niewykonaniu lub nienależytym wykonaniu zobowiązania. Ponadto, mimo iż Sąd Najwyższy uznał, że sam fakt braku faktycznej szkody nie stanowi podstawy do wyłączenia odpowiedzialności za zapłatę kary umownej, to sama wysokość tej szkody lub jej całkowity brak mogą stanowić istotną okoliczność przemawiającą za dokonaniem przez sąd miarkowania wysokości kary umownej.
Mając na uwadze powyższe, zanim zapłacimy karę umowną, musimy zawsze dobrze przeanalizować wszystkie okoliczności i odpowiedzieć sobie na pytanie, czy faktycznie jest ona należna oraz – ewentualnie – czy jej wysokość nie jest wygórowana.
W przypadku grożącego obowiązku zapłaty wysokich kar umownych, zawsze warto skorzystać z profesjonalnej pomocy prawnej. Wsparcie prawnika może okazać się opłacalną inwestycją, która uratuje twoje zyski z niewykonanego kontraktu.